2020-05-04

Polska ekstraklasa - czyli liga trzeciej kategorii?

Doskonale znane są przeróżne wyśmiewające polską ekstraklasę określenia, a w oczach młodych kibiców, zyskała ona nawet memiczny wymiar. W sieci spotkamy się z pełnymi niefortunnych zagrań kompilacjami, co tylko potęguje fakt, że nie jest to liga traktowana na poważnie. Wspomnieniem jest jedynie druga połowa XX wieku, kiedy to polskie kluby faktycznie liczyły się w rozgrywkach europejskich. Obecnie, sukcesem będzie już sama kwalifikacja do ligi mistrzów lub ligi europy, co i tak spotyka się z olbrzymią trudnością, nawet dla tych potencjalnie najlepszych zespołów.


Realnie patrząc jaki poziom prezentuje europejska piłka nożna ekstraklasa https://www.typ.pl/pilka-nozna/porownywarka-kursow/polska/ekstraklasa/c6832a0 jest raczej peryferiami grona europejskich średniaków, a często mówi się też, że to po prostu liga trzeciej kategorii, która nie dorównuje nawet rozgrywkom ze znacznie mniejszych państw jak chociażby Belgia, czy też Szwajcaria. Dość dużym problemem polskich klubów okazuje się być nieskuteczna polityka transferowa i brak myślenia długoterminowego. Skutkuje to tym, że w każdym ekstraklasowym zespole znajduje się od kilku do nawet kilkunastu zagranicznych piłkarzy, którzy wcale nie przewyższają umiejętnościami naszych zawodników, a na pewno nie prezentują większego zaangażowania. Co ważne, ich kontrakty są znacznie wyższe, a zatem klub płaci za usługi graczy, którzy wnoszą nie wiele, o ile nie zaniżają już i tak niskiego poziomu. Polskie kluby powinny zatem zgodnie stawiać na młodzieżowców, którzy często mają bardzo wysokie umiejętności i na pewno nie odbiegają od przepłaconych obcokrajowców.

Zobacz także